Kartka z Podróży - bo świat jest piękny.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty

3 maja 2014

Warszawa z lotu ptaka

Ciekawość poznawania świata gna nas w przeróżne jego zakamarki. A tymczasem wystarczy tylko zmienić perspektywę, aby poczuć ten dreszczyk emocji, aby poczuć odmianę i dosłownie oderwać się od rzeczywistości - od Ziemi. I wcale nie trzeba wyjeżdżać daleko, bo tylko na Bemowo. 

30 kwietnia 2014

Miasto Aniołów

Są takie miejsca w Polsce, które darzę szczególnym sentymentem - pewnie jak każdy z was. Pierwsze wakacje bez rodziców, kolonie letnie, a może wakacyjna miłość? Do Jury pojechałam raz, a potem już tam tylko wracałam. Najpierw z Łukaszem, żeby ponownie przemierzyć na dwóch kółkach Szlak Orlich Gniazd, a potem w odwiedziny do pana Jana - anielskiego twórcy z Olsztyna.

Ruchoma szopka w Olsztynie
Anielska galeria w jednym z Olsztyńskich podwórek.

28 października 2013

Projekt Transazja 2013

Zaczęło się od pewnej książki. A czemu nie Syberia?! Dzika i nieokiełznana we wszystkich swych aspektach, ziemia o historii burzliwej jak Pacyfik. Długie wieczory knucia i spiskowania, planowania i szperania w przestworzach sieci zaowocowały dwumiesięczną podróżą pociągiem w głąb Azji. Trasa z czasem wydłużyła się poza Pekin i tak nasze przygody zakończyliśmy na poddaszu świata, w Himalajach. 

Chcemy zachęcić was do odwiedzania naszego bloga, na którym już wkrótce ukażą się kolejne posty relacjonujące naszą ekscytującą wyprawę. Podzielimy się naszymi przygodami i doświadczeniami, zarówno dobrymi jak i tymi, które do dziś wywołują gęsią skórkę. Mamy nadzieję, że teksty staną się dla niektórych inspiracją, a innym miło wypełnią czas w te jesienne wieczory i popołudnia.

Kliknij, aby powiększyć

W najbliższym czasie ukażą się między innymi:

Czytaj następny post z tej serii.

23 czerwca 2013

Orla Perć

Jest w Tatrach coś takiego, co od pokoleń fascynuje Naród. Góry niejednokrotnie stanowiły natchnienie dla poetów i malarzy, przez co przyczyniły się do powstania unikalnego dziedzictwa kulturowego. Także były i są miejscem ucieczki od szarej rzeczywistości, co szczególnie było odczuwalne było za czasów PRL. To właśnie Tatry kształtowały pokolenia wybitnych ludzi gór i stanowiły solidny fundament do rozwoju wybitnego w skali światowej polskiego himalaizmu.

Między niebem a ziemią zanurzony w ciszy,
nad Zawratu przełęczą dzień Twój Panie wisi ...

                                                Grzegorz Walczak

16 października 2012

Pożegnanie lata w Tatrach

Na koniec sezonu letniego w Tatrach zawsze znajdzie się kilka słonecznych dni bez kapryśnej pogody. Czasem uda się wstrzelić i należycie zakończyć sezon. U schyłku lata pierwszy śnieg w wyższych partiach gór nie jest zaskoczeniem. Także coraz częstsze opady deszczu mogą pokrzyżować plany. Pomimo iż w tym roku śnieg pojawił się dość wcześnie i jakiekolwiek wspinanie na lekko było pod wielkim znakiem zapytania, postanowiłem zaryzykować i zakupiłem bilet z dużym wyprzedzeniem.

Jeszcze na kilka dni przed wyjazdem śnieg zalegał w załomach skalnych. Na szczęście słoneczko przygrzewało kilka ładnych dni i południowa ekspozycja powinna się nadać do wspinania. Jednym z oczywistych wyborów w Tatrach w takich warunkach jest Zamarła Turnia. W odróżnieniu od wielu formacji w Tatrach południowa ściana Zamarłej Turni jest prawie że pionowa z licznymi okapami. Można znaleźć tutaj drogi wspinaczkowe o różnym stopniu trudności. Warto jednak wspomnieć, że pewne doświadczenie w Tatrach jest potrzebne.

Nocleg w "Piątce" wydaje się rozsądnym rozwiązaniem. Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów od czasów przedwojennych z pokolenia na pokolenie jest zarządzane przez rodzinę Krzeptowskich. Znane jest z przyjaznej atmosfery i domowej gościnności oraz przepysznej szarlotki. Ze schroniska pod ścianę jest tylko trochę ponad godzinę bez większych deniwelacji. Dlatego nie jest zaskoczeniem, że czasem może być całkiem tłoczno. Drogi są dość krótkie i liczą sobie orientacyjnie od 2 do 5 wyciągów.

10 października 2012

Warsaw - Warszawa - Meet My Hometown

You cannot fall in love in this city from the first sight. It looks like everything is under construction since it was totally destroyed during The Second World War. And for sure you will get stuck in traffic jam. But let me tell you a story, let me explain why is that so... Maybe if you understand the city, you will be enchanted.

It is hard to describe the capital of Poland in one short post because you can not touch upon all aspects of its history and society due to its complexity, so do not expect me to go into details.Well... I am not going to show you places you can find in tourist guides or on Wikipedia either. Go for it yourself and visit the most recommended sight seeings, but... be conscious that this is not the spirit of Warszawa (read Warshawa). The real spirit is where old-styled buildings stand next to growing sky scrapers. Where ugliness is mixed with modernity and luxury. Where rust is displayed on the background of glossiness. Where paupers sitting on the pavement are being passed by vigorous businessmen. This is Warszawa. The city I love.

Why is that so? You have to be aware that Warsaw was bombed by German bombers during The Second World War. After the war only the oldest part was rebuilt in the shape as it was before. The architecture of Old Town was known thank to paintings collected by the last king of Polish Kingdom. Yes... We were a kingdom years ago...

The rest of the city was rebuilt according to socialist realism. Heavy and ugly constructions were raised on the ashes of the past. More and more young people from the province were coming to Warszawa to rebuild it, to find job, to educate or to start a new life.

Nowadays you can have an impression that the city is still 'under construction'. Post soviet buildings are being erased from the city-scape and replaced by sky-scrapers or glass-metal constructions. People still move to Warsaw due to better job opportunities and education, so when you ask somebody 'where are you from' you shall not expect that s/he will say 'from here'.

You have to look at the city from the perspective of its history - that's for sure. Some districts are unique not only because you can find it beautiful. No, it's quite opposite. In example...  Old and ruined houses in Jewish Ghetto were witnesses of Jewish Raise during the war. Metal stripe built in the pavement is reminding that here were ghetto walls, which separated two different worlds from each other and now you can just cross it by one step. Just take a look...

One of the oldest tenement house near Grzybowski Square

24 sierpnia 2011

Konie, wino i śpiew, czyli moje wakacje w siodle

Ten kto mnie zna, wie że konie uwielbiam. Pisałam już o tym, jak zaczęła się moja miłość do tych szlachetnych zwierząt. Pisałam też, że jeżdżę konno od niedawna bo zaledwie od trzech lat. Moja końska przygoda na dobre zaczęła się właśnie na obozie jeździeckim w Łynie organizowany przez Stowarzyszenie Jeździeckie "Szarża". To tam nauczyłam się jak o konia dbać, jak go siodłać, kiełznać, czyścić. Ale Łyna to nie tylko jazda konna. To przede wszystkim ludzie, których łączy ta sama pasja. To także warmińsko-mazurska sceneria, lasy, jeziora, miód pitny i ogniska do rana. To niezapomniane tereny, to uśmiech, kiedy w galopie mkniesz przez łąkę, albo uchylasz się przed gałęziami w lesie.