Top Menu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mongolia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mongolia. Pokaż wszystkie posty
29 marca 2014
20 marca 2014
Informacje praktyczne - Gobi 4x4
Jak się dostać do Dalanzadgad:
Autobusy do Dalanzadgad odjeżdżają z Ułan Bator dwa razy dziennie - o 8 i 16. W bilety należy wyposażyć się dzień wcześniej, bo liczba miejsc jest ograniczona. Busy są niewielkie - pomieszczą maksymalnie 30 turystów. Bilety można nabyć przy dworcu kolejowym, w budynku po lewej od wejścia głównego, na pierwszym piętrze; albo też dostępne są na dworcu autobusowym Bayanzurgh Awtowagzal. Cena biletu to 27500 MNT. Dobrze jest wykupić bilet z wyprzedzeniem, bo są sprzedawane z miejscówkami, a zainteresowanie jest duże. Autobus jedzie ponad 12 godzin i ma około 4 postojów. Trzeba pamiętać, że droga do Dalanzadgad częściowo jest drogą nieutwardzoną co znacznie zmniejsza komfort jazdy.![]() |
| Odpoczynek w jednym z miast na trasie gdzieś pośrodku pustkowia. |
Przejazd Nauszki - Ułan Bator - Informacje praktyczne
Przejazd Nauszki - Ułan Bator - Informacje praktyczne
Wariant pociągiem (trasa transsyberyjska): Nauszki - Ułan Bator
Bilet do Nauszek można zakupić w kasach na terenie całej Rosji lub w internecie (www.rzu.ru) i kosztuje 1300 RUB w klasie plackartny. W Nauszkach można zakupić bilet na pociąg wiozący przez granicę lub autobusowy do samochodowego przejścia granicznego (60 RUB). Pomimo wolnych miejsc w pociągu do Ułan Bator nie zawsze można zakupić bilet w kasach z wyprzedzeniem. W Moskwie wielokrotnie byliśmy oddelegowani przez kasjerkę z niejasną instrukcją zakupu biletu w Nauszkach.
W przypadku braku miejsc na transsyberyjski pociąg z Nauszek do Susze Batar bez problemu można się dostać do Susze Batar samochodem w podobnym czasie i cenie. Z Nauszek, tuż spod dworca kolejowego, do Kiachty minibus jedzie około 40 minut i kosztuje 60 RUB. Z Kiachty do przejścia granicznego można łatwo złapać taksówkę za 50 RUB, która jedzie około 15 minut. Tu znajdujemy wolne miejsce w jednym z prywatnych aut jadących do Mongolii. Za taką usługę należy zapłacić 150 RUB. W ten sposób dojeżdżamy do pierwszego przyczółka cywilizacji w Mongolii - Altanbulag - skąd bez problemu można złapać minibusa do Ułan Bator lub Susze Bator. Bus do Ułan Bator w Altanbulag kosztuje 27000 MNT. Trzeba uważać, żeby kierowca nie wysadził nas w bliżej nieokreślnym miejscu w stolicy tylko pod dokładnie wskazany adres.
Wariant pociągiem (trasa transsyberyjska): Nauszki - Ułan Bator
Bilet do Nauszek można zakupić w kasach na terenie całej Rosji lub w internecie (www.rzu.ru) i kosztuje 1300 RUB w klasie plackartny. W Nauszkach można zakupić bilet na pociąg wiozący przez granicę lub autobusowy do samochodowego przejścia granicznego (60 RUB). Pomimo wolnych miejsc w pociągu do Ułan Bator nie zawsze można zakupić bilet w kasach z wyprzedzeniem. W Moskwie wielokrotnie byliśmy oddelegowani przez kasjerkę z niejasną instrukcją zakupu biletu w Nauszkach.
Wariant busem/samochodem: Nauszki - Kiachta - Altanbulag - Susze Bator - Ułan Bator
W przypadku braku miejsc na transsyberyjski pociąg z Nauszek do Susze Batar bez problemu można się dostać do Susze Batar samochodem w podobnym czasie i cenie. Z Nauszek, tuż spod dworca kolejowego, do Kiachty minibus jedzie około 40 minut i kosztuje 60 RUB. Z Kiachty do przejścia granicznego można łatwo złapać taksówkę za 50 RUB, która jedzie około 15 minut. Tu znajdujemy wolne miejsce w jednym z prywatnych aut jadących do Mongolii. Za taką usługę należy zapłacić 150 RUB. W ten sposób dojeżdżamy do pierwszego przyczółka cywilizacji w Mongolii - Altanbulag - skąd bez problemu można złapać minibusa do Ułan Bator lub Susze Bator. Bus do Ułan Bator w Altanbulag kosztuje 27000 MNT. Trzeba uważać, żeby kierowca nie wysadził nas w bliżej nieokreślnym miejscu w stolicy tylko pod dokładnie wskazany adres.
Schemat podróży
- Nauszki (ostatnia stacja kolejowa w Rosji) - Kiachta centrum (Rosja): bus 16 - 18 osób kursuje 1 dziennie po przyjeździe pociągu transsyberyjskiego, odjeżdża kiedy auto się zapełni, a chętnych nie brakuje!
- Kiachta centrum - Kiachta przejście graniczne: taksówka
- Kiachta przejście - Altanbulag: prywatne auto kursujące między Rosją i Mongolią
- Altanbulag - Ułan Bator: bus lub taksówka
Waluta mongolska
Na granicy w Altanbulag zawsze znajdzie się kilku uprzejmych panów, którzy
chętnie wymienią walutę zagraniczną na tugriki. Warto zawsze sprawdzić
kurs w internecie przed dokonaniem wymiany. W przypadku większej sumki
pieniędzy można negocjować kurs. W naszym przypadku rubli można było się
pozbyć po korzystnej cenie natomiast dolary "chodziły" poniżej
średniego kursu. Wszystko zależy od kursu ustalonego w Ułan Bator, gdzie
cinkciarze ostatecznie wymieniają walutę, dlatego zawsze lepiej gotówkę
wymienić w stolicy. Pamiętajmy, że tugrików w Polsce raczej nie
kupimy.
Wiza mongolska
Wizę do Mongolii lepiej jest wyrobić zawczasu w Warszawie. W trybie
przyspieszonym jest już następnego dnia. Można też wyrobić wizę w Rosji,
ale trzeba liczyć się z możliwymi opóźnieniami.
Inne wskazówki
Mongołowie są przeważnie miłymi ludźmi, jeśli widzą interes w kontaktach z nami. W
dużym uogólnieniu to nieugięty i łasy na pieniądze naród, jednocześnie
zdający się lekceważyć fakt, iż turyści to nie maszynki do wydawania
pieniędzy, a ludzie... Mongołowie są powściągliwi o poważnym
usposobieniu. Bardzo lubią podkreślać swoją narodową odrębność i
niezależność, co wyraża się w pielęgnowaniu symboli, których nasi
sąsiedzi zza zachodniej granicy wstydzą się do dzisiaj. W negocjacjach
dotyczących transportu albo usług turystycznych musimy być twardzi i
konsekwentni, omawiając szczegółowo wszystkie kwestie, bez pozostawiania
nawet cienia wątpliwości czy niedomówień, które zadziałają na naszą
niekorzyść.
15 marca 2014
Mongolia - Gobi 4x4 (film)
Jest takie miejsce na Ziemi, gdzie natura jest szczególnie nieprzychylna
człowiekowi. Gdzie bezkresne pustkowia rozpościerają się aż po horyzont, gdzie lekko zwiędła trawa na rozległych stepach, zwietrzałe łańcuchy górskie i masywne wydmy nie zachęcają nawet wszelkiego stworzenia pełzającego do zapuszczania się w te okolice.
Jak w takim razie człowiek jest w stanie przetrwać i żyć w takich warunkach? W miejscu, gdzie czas płynie bardzo leniwie. Zanika poczucie czasu i przestrzeni, a jedynym wyznacznikiem przemijania dostrzegalnym przez szybko i namiętnie żyjących ludzi jest zmiana położenia i długości cienia, jaki rzucają tu i ówdzie chaotycznie rozrzucone kamienie.
Bez chwili wahania postanowiliśmy zapuścić się do samego serca tego pustkowia i z ręką na pulsie wsłuchując się w jednostajne odgłosy silnika wiekowego samochodu poczuć w nozdrzach rozpalone słońcem pustynne powietrze. Zobaczcie sami...
Jak w takim razie człowiek jest w stanie przetrwać i żyć w takich warunkach? W miejscu, gdzie czas płynie bardzo leniwie. Zanika poczucie czasu i przestrzeni, a jedynym wyznacznikiem przemijania dostrzegalnym przez szybko i namiętnie żyjących ludzi jest zmiana położenia i długości cienia, jaki rzucają tu i ówdzie chaotycznie rozrzucone kamienie.
Bez chwili wahania postanowiliśmy zapuścić się do samego serca tego pustkowia i z ręką na pulsie wsłuchując się w jednostajne odgłosy silnika wiekowego samochodu poczuć w nozdrzach rozpalone słońcem pustynne powietrze. Zobaczcie sami...
3 marca 2014
Yolyn Am - Gobi 4x4
Ostatniego dnia dystans do pokonania niewielki, ale w ciężkim terenie. Pięć godzin jazdy po wyboistym bezdrożu i będziemy na miejscu. Z niepokojem wsłuchujemy się w każdy szczęk pod kołami, każde skrzypnięcie podwozia. Wzywam świętego Krzysztofa i inne buddyjskie bóstwa, aby miały nasz pojazd w swojej opiece. I mają... bo jeszcze tego samego dnia docieramy na kolejny nocleg.
![]() |
| Jedwabne rzemyki przydymionych spojrzeń UAZa - z pozdrowieniami dla H. Badera. |
23 lutego 2014
Śpiewające Wydmy - Gobi 4x4
Na pustyni, jaka by to nie była, czas płynie bardzo leniwie. Zanika poczucie czasu i przestrzeni, ponieważ brak jest jakiegokolwiek punktu odniesienia. Jedynym wyznacznikiem upływu czasu jest zmiana położenia i długości cienia, jaki rzucają tu i ówdzie chaotycznie rozrzucone kamienie. Co jakiś czas obok naszego dywanika rozłożonego w cieniu UAZa przebiegnie jaszczurka. Z oddali da się słyszeć nawoływanie ptaków. Dźwięk bez większych przeszkód przeszywa puste aż po horyzont przestrzenie.
![]() |
| Nikt się nie spodziewa, że jeszcze dzisiaj wieczorem spadną ulewne jak na pustynne realia deszcze i zaleją te tereny dając nadzieję na przetrwanie przez nadchodzące tygodnie. |
20 lutego 2014
Dlaczego piasek śpiewa?
Sam Marco Polo zaintrygował się tym niezwykłym zjawiskiem. Tak napisał o tym osobliwym fenomenie
zaobserwowanym na pustyni Gobi: “[śpiewające wydmy] wypełniają powietrze
dźwiękami wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych, także bębnów i
szczęku broni”. Są to w istocie odgłosy o niskiej częstotliwości, które mogą być niespodziewanie donośne i w niektórych przypadkach rozchodzą się w promieniu kilku kilometrów. Zjawisko to znane jest od wieków, jednakże dopiero współcześni podjęli się dokładnego wyjaśnienia sprawy przy wykorzystaniu nauki.
![]() |
| Śpiewające Wydmy na pustyni Gobi (mong. Khongoryn Els, ang. Singing Sand). |
2 lutego 2014
Płonące Klify - Gobi 4x4
Wyobraź sobie miejsce, gdzie natura jest szczególnie nieprzychylna człowiekowi. Gdzie bezkresne pustkowia rozpościerają się aż po horyzont. Gdzie niestrudzony jastrząb wypatruje najmniejszy nawet ruch czujnej piki (Ochotona, gryzoń). Taka właśnie jest pustynia Gobi (mong. Говь, Govi). Jest to mieszanka rozległych stepów z lekko zwiędłą trawą, wysuszonych łańcuchów górskich i masywnych wydm z żółciutkim piaskiem otoczonych zewsząd mokradłami.
![]() |
| Płonące klify czerwienią się w promieniach zachodzącego słońca. |
25 stycznia 2014
Z Nauszek do Ułan Bator - spontaniczne przekraczanie granic
Droga przez granicę rosyjsko-mongolską nie jest prosta. Bilety na pociąg transsyberyjski bezpośrednio z Irkucka do Ułan Bator wykupiono z miesięcznym wyprzedzeniem. Kończyły się pomysły, opcje i co ważniejsze, termin ważności rosyjskiej wizy też się kończył. Na szczęście w naszej podróży pozwoliliśmy sobie na spory margines działań spontanicznych. Takie właśnie były nasze pierwsze dwie doby w kraju potomków Czengis-chana.
Odcinek podróży z Nauszek (ros. Наушки) do Ułan Bator (mong. Улаанбаатар) stał pod wielkim znakiem zapytania. Jeszcze w Irkucku dowiadujemy się, że na ten pociąg zostały już tylko 4 miejsca w wagonie kupiejnym (cztery miejsca sypialne), ale kasy międzynarodowe zamknięto nam tuż przed nosem, więc zostaliśmy bez biletów. Zaczynamy wątpić, czy w Nauszkach uda nam się je kupić - to ostatnia rosyjska stacja na naszej trasie do stolicy Mongolii. To ostatni przyczółek cywilizacji. Przyklejeni do wielkiej turkusowej sofy w poczekalni z przejęciem i trwogą rozważamy każdy z możliwych wariantów przedostania się za granicę mongolską. Problem polega na tym, że termin rosyjskiej wizy upływa następnego dnia. Za wszelką cenę chcemy uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji związanych z nielegalnym przedłużeniem pobytu w Rosji, gdzie zamiast przytulnego hoteliku czekałby na nas areszt, albo gigantyczny mandat (5 tys. USD).
28 października 2013
Projekt Transazja 2013
Zaczęło się od pewnej książki. A czemu nie Syberia?! Dzika i nieokiełznana we wszystkich swych aspektach, ziemia o historii burzliwej jak Pacyfik. Długie wieczory knucia i spiskowania, planowania i szperania w przestworzach sieci zaowocowały dwumiesięczną podróżą pociągiem w głąb Azji. Trasa z czasem wydłużyła się poza Pekin i tak nasze przygody zakończyliśmy na poddaszu świata, w Himalajach.
Chcemy zachęcić was do odwiedzania naszego bloga, na którym już wkrótce ukażą się kolejne posty relacjonujące naszą ekscytującą wyprawę. Podzielimy się naszymi przygodami i doświadczeniami, zarówno dobrymi jak i tymi, które do dziś wywołują gęsią skórkę. Mamy nadzieję, że teksty staną się dla niektórych inspiracją, a innym miło wypełnią czas w te jesienne wieczory i popołudnia.
W najbliższym czasie ukażą się między innymi:
Czytaj następny post z tej serii.
Chcemy zachęcić was do odwiedzania naszego bloga, na którym już wkrótce ukażą się kolejne posty relacjonujące naszą ekscytującą wyprawę. Podzielimy się naszymi przygodami i doświadczeniami, zarówno dobrymi jak i tymi, które do dziś wywołują gęsią skórkę. Mamy nadzieję, że teksty staną się dla niektórych inspiracją, a innym miło wypełnią czas w te jesienne wieczory i popołudnia.
![]() |
| Kliknij, aby powiększyć |
W najbliższym czasie ukażą się między innymi:
- Na wschód! Tam musi być cywilizacja (czytaj)
- Bajkał, niebieskie oko Syberii (czytaj)
- Spontaniczne przekraczanie granic (czytaj)
- Gobi 4x4 Dzień 1: Płonące Klify (czytaj)
- Gobi 4x4 Dzień 2: Śpiewające Wydmy (czytaj)
- Gobi 4x4 Dzień 3: Yolyn Am (czytaj)
- Beijing - Wielkie China Town (czytaj)
- Pociągiem przez Chiny (czytaj)
- Jezioro Fuxian, czyli podróż do przeszłości
- Katmandu, między Buddą a Brahmą
- Annapurna, okrutna góra
- Twarze Nepalu (czytaj)
Czytaj następny post z tej serii.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)










