Wiedzieliśmy, że miejsce to cieszy się rosnącą popularnością wśród turystów i warto tam pojechać. Chyba dlatego, że biura podróży spłaszczały wizerunek tego państwa, jakoś nas tam specjalnie nie ciągnęło. Nasza przygoda z Tajlandią zaczęła się dość nietypowo. Pewnego zimowego popołudnia, gdzieś na dalekiej północy poznaliśmy niewysoką Azjatkę. Figlarna fryzura i barwny strój powiedział nam o tej dziewczynie więcej, niż ona sama zdołała wyrazić to werbalnie. To była Mimi. Energiczna i wesoła dziewczyna z Bangkoku. Dzięki niej powoli i sukcesywnie poznawaliśmy tajską kulturę i zwyczaje. Tajlandia w opowieściach Mimi spodobała nam się tak bardzo, że postanowiliśmy ją sami zobaczyć. I tak to się właśnie zaczęło...
Top Menu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą religie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą religie. Pokaż wszystkie posty
14 lutego 2013
1 sierpnia 2012
Trzy kultury - jeden kraj
Pisałam ostatnio o tym, że społeczeństwo Malezji tworzą Chińczycy, Hindusi i Malezyjczycy. Wspomniałam też o tym, że rząd usiłuje wpoić tożsamość narodową nacjom nie-malajskim, bo naród musi przemawiać jednym głosem. Pomyślałam, że to niemożliwe, aby zrównać tak różne i odmienne kultury, bo chociaż każdy z nas rodzi się niczym tabula rasa, to nasz światopogląd wysysamy z mlekiem matki. Naszej kultury uczymy się od innych - nie jest ona zapisana w genach. Chyba właśnie dlaczego społeczeństwo Malezji nigdy nie będzie w homogeniczne, tak jak życzyłyby sobie władze państwa.
![]() |
| Jaya Petaling |
21 stycznia 2012
Hinduski Ślub - część II / Hindu Wedding - part II
[scroll down for English]
Akt zawarcia małżeństwa to niemal we wszystkich kulturach symboliczne połączenie dwojga ludzi. Niezależnie od tego, czy jest to ceremonia w urzędzie stanu cywilnego, tradycyjny ślub w kościele chrześcijańskim, czy poprowadzona przez bramina, długotrwała uroczystość, na którą składają się tajemnicze wedyjskie rytuały - cel jest zawsze ten sam. Młodzi, w obecności, rodziny i przyjaciół, związują swój los przysięgą, zgodnie z którą przez życie będą kroczyć razem.
Akt zawarcia małżeństwa to niemal we wszystkich kulturach symboliczne połączenie dwojga ludzi. Niezależnie od tego, czy jest to ceremonia w urzędzie stanu cywilnego, tradycyjny ślub w kościele chrześcijańskim, czy poprowadzona przez bramina, długotrwała uroczystość, na którą składają się tajemnicze wedyjskie rytuały - cel jest zawsze ten sam. Młodzi, w obecności, rodziny i przyjaciół, związują swój los przysięgą, zgodnie z którą przez życie będą kroczyć razem.
Symbolika ślubu w północnych Indiach jest bardzo wyrazista, a tradycje związane z tym przepięknym wydarzeniem są kultywowane do dzisiaj, nawet w regionach, gdzie widoczny jest wpływ kultury zachodniej. Karawany ślubne dostojnie suną ulicami miast i wiosek, a weselnicy zgromadzeni wokół tworzą radosny, rozkrzyczany i roztańczony orszak. Ale po kolei. Zacznijmy od początku (tych, którzy nie czytali pierwszej części wpisu odsyłam do mojego poprzedniego wpisu na blogu - znajdziecie tam opis rytuałów i przygotowań przedślubnych).
7 stycznia 2012
Hinduski Ślub - część I / Hindu Wedding - part I
[for English scroll down]
Myślicie, że aranżowane małżeństwa to relikt dawnych czasów? Nie w Indiach. Tu do dziś, kiedy młody kawaler zgłasza swoją gotowość do ożenku, jego rodzina zobowiązana jest wybrać dla niego małżonkę. Następny ruch należy do przyszłej panny młodej i jej rodziny, która może – nie musi – zaakceptować ofertę małżeństwa.
Młodzi po raz pierwszy poznają się na zaręczynach, od których do ślubu dzieli ich około pół roku. Przez ten czas będą do siebie pisać, smsować, dzwonić. To jedyny sposób, w jaki mogą się lepiej poznać.
Do Padli przybyliśmy, żeby uczestniczyć w tym pięknym I wzruszającym wydarzeniu, które w przeciwieństwie do tradycyjnych ślubów w Europie, składa się w wielu, nie do końca zrozumiałych dla nas, rytuałów - przepełnionych symboliką i mistycyzmem.
Przed oficjalną ceremonią obydwie rodziny przygotowują przyszłych małżonków do uroczystości. My towarzyszymy panu młodemu – Yashowi, którego poznaliśmy na studiach w Danii. W swoim rodzinnym domu Yash otoczony przez najbliższą rodzinę bierze udział w złożonych rytuałach. Jednym z nich jest oczyszczanie.
Są na świecie miejsca, gdzie pragmatyzm jest ważniejszy niż miłość. Bo miłość może przyjść z czasem. Najpierw musi być wzajemny szacunek oraz poczucie dobrze wypełnionego obowiązku. Istotne w tym wszystkim jest jeszcze to, że kobieta i mężczyzna dobrze zna swoją role w
związku; wtedy wszystko powinno pójść dobrze.
Młodzi po raz pierwszy poznają się na zaręczynach, od których do ślubu dzieli ich około pół roku. Przez ten czas będą do siebie pisać, smsować, dzwonić. To jedyny sposób, w jaki mogą się lepiej poznać.
Do Padli przybyliśmy, żeby uczestniczyć w tym pięknym I wzruszającym wydarzeniu, które w przeciwieństwie do tradycyjnych ślubów w Europie, składa się w wielu, nie do końca zrozumiałych dla nas, rytuałów - przepełnionych symboliką i mistycyzmem.
Przed oficjalną ceremonią obydwie rodziny przygotowują przyszłych małżonków do uroczystości. My towarzyszymy panu młodemu – Yashowi, którego poznaliśmy na studiach w Danii. W swoim rodzinnym domu Yash otoczony przez najbliższą rodzinę bierze udział w złożonych rytuałach. Jednym z nich jest oczyszczanie.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)



