Kartka z Podróży - bo świat jest piękny.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspinanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspinanie. Pokaż wszystkie posty

21 września 2014

Opis drogi na Pik Lenina

Prace nad obszerną relacją z wyprawy na Szczyt Lenina (rus. Пик Ленина, ang. Lenin Peak) są już w zaawansowanej fazie i niebawem zdjęcia i opis powinny się pojawić na blogu. W międzyczasie postanowiłem wrzucić dość szczegółowy opis drogi, który może okazać się pomocny planującym ekspedycję na jeden z łatwiejszych siedmiotysięczników świata. Dołożyłem wszelkich starań, żeby informacje tutaj zamieszczone były wiarygodne. Jednakże warto mieć na względzie, że z roku na rok warunki na lodowcu oraz położenie obozowisk mogą lekko ulec zmianie. Dlatego proszę ślepo nie ufać zamieszczonym tutaj informacjom i zawsze starać się zweryfikować je z zastanymi warunkami na miejscu.

Zgadnijcie, który z nich to Pik Lenina?

9 marca 2014

Islandia - Wspinaczka w lodzie (film)

Islandia pokryta jest różnorodnymi formami lodowymi. Bardzo uproszczając, jest wręcz wielką bryłą na pozór niezmiennego lodu, który niespostrzeżenie porusza się i pęka w swojej wewnętrznej strukturze. Niezależnie od pory roku ta mozaika odcieni szarego, błękitu jak i subtelna gra światła przyciąga fotografów z całego świata. Czy jednak tylko? Przyciąga również zapaleńców z naostrzonymi rakami i zębatymi dziabami. Co się jednak stanie, kiedy pasja fotografii połączy się z zamiłowaniem do wspinaczki? Zobaczcie sami...


28 lutego 2014

Wypadek wspinaczkowy w Storskaråsen

Przez pewien czas chodziło mi po głowie, czy warto pisać o niepowodzeniach, tym bardziej o wypadkach wspinaczkowych? Przecież ta traktowana marginalnie dyscyplina i tak przez wielu jest utożsamiana z głupotą oraz bezmyślnym narażaniem zdrowia i życia. Zwłaszcza po serii dramatycznych wydarzeń takich jak wypadek na Kazbeku w 2013 roku, gdzie zginęło trzech młodych studentów z Polski lub wypadek wspinających się Polaka i Irańczyka na Elbrusie odczuwa się, że margines akceptacji społecznej nerwowo się kurczy. Nie chcę tutaj nawet przywoływać tragicznych wypadków w niedalekiej przeszłości z udziałem Polaków w Karakorum czy Himalajach.

Pomoc nadeszła szybko... (fot. Mohsen Anvaari).

23 czerwca 2013

Orla Perć

Jest w Tatrach coś takiego, co od pokoleń fascynuje Naród. Góry niejednokrotnie stanowiły natchnienie dla poetów i malarzy, przez co przyczyniły się do powstania unikalnego dziedzictwa kulturowego. Także były i są miejscem ucieczki od szarej rzeczywistości, co szczególnie było odczuwalne było za czasów PRL. To właśnie Tatry kształtowały pokolenia wybitnych ludzi gór i stanowiły solidny fundament do rozwoju wybitnego w skali światowej polskiego himalaizmu.

Między niebem a ziemią zanurzony w ciszy,
nad Zawratu przełęczą dzień Twój Panie wisi ...

                                                Grzegorz Walczak

10 czerwca 2013

Projekt Islandia 2013

Słowa wstępu

Wcześniej na blogu już trochę się rozpisywałem o wyprawie z Patrycją na Islandię (W kraju lodu i ognia). W tym czasie karaj ten zrobił na mnie niesamowite wrażenie i dlatego już wtedy zrodził się pomysł, który dojrzewał przez lata, o ponownym powrocie. Nie sposób było w tak krótkim czasie zobaczyć całe piękno przyrody i nacieszyć się zjawiskowymi widokami, także ten pierwszy haust islandzkiego powietrza tylko wzmożył apatyt na przygody.

Blog o podróżach - Lodowce Islandii
Bieg po nierównej nawierzchni lodowca od aparatu musiał trwać krócej niż 10 sekund ustawione na samowyzwalaczu.

2 kwietnia 2013

Trollolololo

Miasto Nidaros znajdujące się u ujścia rzeki Nidelva, o którym między innymi rozpisywał się Pilipiuk, zwane jest dzisiaj Trondheim. Pomimo, iż jest bardzo stare nie znajdziemy tutaj wąskich uliczek i zwartej zabudowy, która jakże jest typowa w miastach i miasteczkach skandynawskich. Szerokie i regularnie ułożone ulice są zaprojektowane, żeby zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia w przypadku pożaru. Taka decyzja została podjęta nie zważając na prawa własności po pożarze Hornmana, który pochłonął 90% miasta w 1681 roku.

Wędrując wzdłuż rzeki Nidelva docieramy do mostu Gamle Bybro, który pokazuje, że drewniana architektura miasta przetrwa jeszcze kolejne kilkaset lat. W tym miejscu czuje się dawnego ducha tego miejsca... miejsca, które jak feniks potrafiło niejednokrotnie odrodzić się po niejednej niszczycielskiej pożodze. Stojąc na środku mostu po lewej i prawej ręce widzimy stare drewniane magazyny, które od dawna już nie pełnią swojej pierwotnej funkcji. Dzisiaj tutaj możemy napić się piwa i zjeść dobrą rybę. Po drugiej stronie mostu mieści się drawnianie miasteczko Bakklandet, gdzie znajdziemy stylowe małe kawiarenki urządzone w nietuzinkowym stylu.

Drewniane magazyny w Bakklandet
Stare drewniane magazyny od strony Trondheim.


3 lutego 2013

Lodospady w przedsionku Tatr

Kiedy w Tatrach warunki pogodowe zniechęcają do wszelakich wędrówek lub stopień zagrożenia lawinowego jest tak wysoki, że lepiej nie wychylać nosa spod pierzyny, u wrót Doliny Białej Wody kryją się w skałach błękitne lodospady i zachęcają do małego zbułowania. Lodowe wodospady powstają z zamarzniętej wody, ściekającej po skale, która zamagazynowała się jesienią w ściółce powyżej rosnącego lasu.

Kilka lodospadów jest tuż na wyciągnięcie ręki, zaledwie kilka minut od parkingu samochodowego na Łysej Polanie (słow. Lysá Poľana). Na samej Łysej Polanie po stronie słowackiej jest też małe schronisko, gdzie gościnność gospodarzy nie zna miary. Nowy system grzewczy idealnie się nadaje do osuszenia szpeju, a w sezonie zimowym potrafią naprawdę ostro dać do pieca.

Dużą zaletą jest to, że w zimie nawet przy największym zagrożeniu lawinowym w Tatrach w tym właśnie miejscu można się bezpiecznie wspinać. Nad naszymi głowami, ponad ścianą jest tylko las rosnący prawie że na równym terenie. Tej zimy w czasie naszego wspinania były bardzo silne mrozy, a śniegu było jak na lekarstwo. Pomimo małego stopnia zagrożenia lawinowego, istniało jednak  ryzyko miejscowego występowania lawin. Pamiętam, że mróz był tak siarczysty, że płatki śniegu tworzyły lekką jak puch warstwę. Niczym nie skrępowane unosiły się do góry przy każdym ruchu buta.

Siarczysty mróz
Mróz tak siarczysty, że palce zagina.

16 października 2012

Pożegnanie lata w Tatrach

Na koniec sezonu letniego w Tatrach zawsze znajdzie się kilka słonecznych dni bez kapryśnej pogody. Czasem uda się wstrzelić i należycie zakończyć sezon. U schyłku lata pierwszy śnieg w wyższych partiach gór nie jest zaskoczeniem. Także coraz częstsze opady deszczu mogą pokrzyżować plany. Pomimo iż w tym roku śnieg pojawił się dość wcześnie i jakiekolwiek wspinanie na lekko było pod wielkim znakiem zapytania, postanowiłem zaryzykować i zakupiłem bilet z dużym wyprzedzeniem.

Jeszcze na kilka dni przed wyjazdem śnieg zalegał w załomach skalnych. Na szczęście słoneczko przygrzewało kilka ładnych dni i południowa ekspozycja powinna się nadać do wspinania. Jednym z oczywistych wyborów w Tatrach w takich warunkach jest Zamarła Turnia. W odróżnieniu od wielu formacji w Tatrach południowa ściana Zamarłej Turni jest prawie że pionowa z licznymi okapami. Można znaleźć tutaj drogi wspinaczkowe o różnym stopniu trudności. Warto jednak wspomnieć, że pewne doświadczenie w Tatrach jest potrzebne.

Nocleg w "Piątce" wydaje się rozsądnym rozwiązaniem. Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów od czasów przedwojennych z pokolenia na pokolenie jest zarządzane przez rodzinę Krzeptowskich. Znane jest z przyjaznej atmosfery i domowej gościnności oraz przepysznej szarlotki. Ze schroniska pod ścianę jest tylko trochę ponad godzinę bez większych deniwelacji. Dlatego nie jest zaskoczeniem, że czasem może być całkiem tłoczno. Drogi są dość krótkie i liczą sobie orientacyjnie od 2 do 5 wyciągów.

11 sierpnia 2012

Uszba (Ushba)

[scroll down for English or click here]

Wyobraź sobie miejsce, gdzie nieprzeniknione piękno natury potęguje przemijalność i słabość człowieka. Miejsce, gdzie człowiek jest w stanie poznać i zwalczyć swoje słabości. Gdzie wszelkie problemy doczesne tego świata wydają się błahe i odległe. Mnie się udało znaleźć takie miejsce.

Uszba w Kaukazie - Ushba w Swanetii - Kocewiak

Uszba jest jednym z najbardziej majestatycznych szczytów w Kaukazie. Znajduje się na granicy między Gruzją i Rosją. Na Uszbę składają się dwa szczyty (Północna Uszba i Południowa Uszba) oddzielone głęboką przełęczą. Wielokrotnie jest porównywana do Matterhornu ze względu na sylwetkę, trudną dostępność i dostojne górowanie wśród okolicznych szczytów. Najłatwiejsza podejście jest drogą mikstową wycenioną na rosyjskie 4A i prowadzi na północny wierzchołek. Tędy właśnie postanowiliśmy atakować szczyt latem.

17 czerwca 2012

W górach lody ruszyły

W górach wiosna zaczyna się późno. Dlatego właśnie, kiedy w dolinach już dawno lody ruszyły a dzień już prawie równa się z nocą warto wybrać się na ostatnie zimowe górołażenie. Tym razem padło na Zelené pleso Kežmarské. Lokalizacja bardzo dobra ze względu na dostępność wielu dróg o zróżnicowanym stopniu trudności. Przy odrobinie szczęścia po sezonie w schronisku (Chata pri Zelenom plese) nie ma prawie żywego luda. Gospodarze schroniska są nader życzliwi, jednakowoż warto zwrócić uwagę, że ceny są iście europejskie. Niestety strefa euro i tam dotarła.

Terminu górołażenie nie odnajdziesz w słowniku języka polskiego, jednak jest coraz częściej spotykany w mowie potocznej miłośników gór i łażenia. W kilku językach występują odpowiedniki określeń "chodzący po górach", "chodzenie po górach" (niemieckie Bergsteiger, czeskie i słowackie horolezec) lub zbliżone angielskie mountaineer czy hiszpańskie montañismo. Również szerokie znaczeniowo, choć związane z konkretnym masywem Tatr jest polskie określenie taternik i taternictwo.

Západná žeruchová veža - pierwszy wyciąg już prawie za nami.