Kartka z Podróży - bo świat jest piękny.

Nivo Slider

Gobi 4x4

Kilkudniowa wyprawa w nieznane, czyli Gobi samo się nie zrobi.

Kolej Transsyberyjska

Pociągiem wgłąb Azji. Wydawać by się mogło, że nie ma końca tej podróży.

Hinduska przygoda

Podróż do Indii to bogactwo doznań zmysłowych - kolorów, smaków, zapachów.

Wybrane wpisy

12 stycznia 2014

Jezioro Bajkał - Niebieskie oko Syberii

Wstęga drogi, na której kiedyś leżał asfalt wije się po horyzont. Pusto. Stepowy krajobraz urozmaicają jedynie stada krów, które czasem migną w oknie rozpędzonego busa. Butelki z piwem Mielnik wciśnięte pod moje siedzenie brzęczą za każdym razem, gdy auto pokonuje nierówności. Mimo to ukołysana i otoczona zewsząd gdzieniegdzie porośniętym lasami pustkowiem zapadam w drzemkę. Na Olchon (ros. Ольхон) docieramy jeszcze przed północą. My i jeszcze trzech młodych Rosjan. I pięć skrzynek piwa, tyle samo oranżady, trochę wódki...

Kolej Transsyberyjska - Jezioro Bajkał - Olchon
Krótki spacer po Olchonie może się ciągnąć w nieskończoność, a niczym niezmącona tafla wody wiedzie aż po horyzont.

8 grudnia 2013

Twarze Nepalu / Faces of Nepal

Twarz jest postrzegana jako najbardziej indywidualna część ciała, jest ważnym elementem tożsamości człowieka. Nie przez przypadek są na tym świecie ludy, które nie pozwalają się fotografować będąc w przekonaniu, że taki zabieg skradnie im duszę i uwięzi na zawsze na zdjęciu. Nie trzeba się zapuszczać w głąb dzikiej puszczy, żeby napotkać takich ludzi. Czy nie zdarzyło Ci się drogi czytelniku, że ciarki przeszły po plecach, kiedy twój portret został zamknięty wewnątrz aparatu tuż zaraz po wyzwoleniu migawki?

Twarz jest w stanie nam bardzo wiele powiedzieć o człowieku i jego nastroju. Jest kluczowym elementem przy wyrażaniu emocji, świadomie lub nieświadomie. Będąc w stanie odczytać emocje z twarzy innej osoby możemy zinterpretować reakcję człowieka jak również przewidzieć zachowanie. Jednakże owa interpretacja jest bardzo silnie zależna od uwarunkowań kulturowych i społecznych.

Dlatego wszelką interpretację pozostawiam właśnie Tobie drogi czytelniku. Nie mnie interpretować i oceniać. Ja tylko skorzystałem z tego jakże czasem unikalnego przywileju zamrożenia stanu człowieka w kadrze. Przez to jako fotograf mam możliwość zachowania tej więzi, jaka mnie łączyła w czasie wykonania zdjęcia. Można odważyć się na stwierdzenie, że cząstka tych ludzi już zawsze będzie ze mną niezależnie od czasu i miejsca.


Nepalese Face / Portrait - Twarze / Portrety Nepalu
Pewien student religioznawstwa zatrzymał mnie tuż przy wejściu do świątyni Śiwy
(Paśupatiego) w Katmandu. Czując się niejako ekspertem w znajomości wierzeń
Hindusów oferował za niewielką opłatą oprowadzenie po świątyni przepełnione
barwnym komentarzem. Za jego plecami w ten słoneczny dzień trwa właśnie
kremacja zmarłych, których prochy będą potem rozsypane nad świętą rzeką
Bagmati.


28 października 2013

Na wschód! Tam musi być cywilizacja!

Ciężka lokomotywa wtoczyła się powoli na peron. Kilkoro niecierpliwych pasażerów przestępowało z nogi na nogę, klucząc pomiędzy gigantycznymi bagażami porzuconymi na rozgrzany asfalt. Ale wagony otworzą dopiero za pół godziny. Niedbale uczesana kobieta w niebieskim uniformie Rosyjskich Kolei Żelaznych (ros. Российские Железные Дороги РЖД, Rossiyskie Zheleznye Dorogi) wertuje nasze papiery krzywiąc się w grymasie niezadowolenia. Marszczy nos, bo bilety internetowe to rzadkość, więc prowadnica ma wątpliwości. - Wodit'!- krzyczy i gestem wskazuje na otwarty plackart (rus. плацкарт) - wagon z miejscami sypialnymi bez przedziałów. Ten pociąg jest jak hotel na kółkach - myślę. Ludzie będą w nim mieszkać przez następne kilka dni. Spać, myć się, pić wódkę i grać w karty. A czas w takim miejscu mija powoli. Bardzo powoli.

Projekt Transazja 2013

Zaczęło się od pewnej książki. A czemu nie Syberia?! Dzika i nieokiełznana we wszystkich swych aspektach, ziemia o historii burzliwej jak Pacyfik. Długie wieczory knucia i spiskowania, planowania i szperania w przestworzach sieci zaowocowały dwumiesięczną podróżą pociągiem w głąb Azji. Trasa z czasem wydłużyła się poza Pekin i tak nasze przygody zakończyliśmy na poddaszu świata, w Himalajach. 

Chcemy zachęcić was do odwiedzania naszego bloga, na którym już wkrótce ukażą się kolejne posty relacjonujące naszą ekscytującą wyprawę. Podzielimy się naszymi przygodami i doświadczeniami, zarówno dobrymi jak i tymi, które do dziś wywołują gęsią skórkę. Mamy nadzieję, że teksty staną się dla niektórych inspiracją, a innym miło wypełnią czas w te jesienne wieczory i popołudnia.

Kliknij, aby powiększyć

W najbliższym czasie ukażą się między innymi:

Czytaj następny post z tej serii.