Na powierzchni skuta lodem i owiana zimnym wiatrem znad Morza Arktycznego. Pod powierzchnią niespokojnie bulgocze płynny ogień. Pod wpływem tych nieokiełznanych żywiołów tworzą się różnorodne formy, piękne a zarazem zaskakujące w swoim jestestwie. Z pozoru spokojna to wyspa, lecz co jakiś czas wydobędzie się pomruk z rozgrzanej gardzieli lub zakrztusi się i splunie ogniem by tak uspokoić rozgrzane wnętrzności. Zapraszam ze mną w podróż na daleką północ, na Islandię.
Top Menu
Nivo Slider
Gobi 4x4
Kilkudniowa wyprawa w nieznane, czyli Gobi samo się nie zrobi.
Kolej Transsyberyjska
Pociągiem wgłąb Azji. Wydawać by się mogło, że nie ma końca tej podróży.
Hinduska przygoda
Podróż do Indii to bogactwo doznań zmysłowych - kolorów, smaków, zapachów.
Wybrane wpisy
none...
4 grudnia 2012
18 listopada 2012
Lizbona, po prostu...
Dwa żółte wagoniki mijały się w wąskiej brukowanej uliczce. Podniszczona elewacja kamienic, które zdawały się napierać na pojazdy z obydwu stron nadawały obrazkowi intrygujący klimat. To zdjęcie zobaczone w pewnym domu podsyciło moją ciekawość i apetyt. Po prostu chciałam tam pojechać. I pojechałam. A to jest moje "Lisbon Story".
29 października 2012
Na wulkanicznym pustkowiu Teneryfy
Czy nurtowało Was pytanie, co czuje łazik marsjański pobierając próbki gleby na niezbadanym przez człowieka terenie? Jakie widoki rozpościerają się przed kamerą badawczą lądownika na księżycu? Nie trzeba czytać książek popularno-naukowych lub oglądać relacji z wypraw pozaziemskich na szklanym ekranie. Wystarczy kupić bilet last minute w małym biurze podróży, wynająć mały samochód z ręczną skrzynią biegów i już kilka godzin później możemy się znaleźć w odległej galaktyce.
Ciekawostką jest, że najwyższy szczyt Hiszpanii nie znajduje się na kontynencie, lecz na jednej z wysp pochodzenia wulkanicznego w archipelagu Wysp Kanaryjskich. Mowa tutaj o Pico del Teide (3718 m n.p.m.), który majestatycznie góruje nad kalderą Las Cañadas. Jest to miejsce zdecydowanie godne polecenia ze względu na swój wulkaniczny charakter.
Ciekawostką jest, że najwyższy szczyt Hiszpanii nie znajduje się na kontynencie, lecz na jednej z wysp pochodzenia wulkanicznego w archipelagu Wysp Kanaryjskich. Mowa tutaj o Pico del Teide (3718 m n.p.m.), który majestatycznie góruje nad kalderą Las Cañadas. Jest to miejsce zdecydowanie godne polecenia ze względu na swój wulkaniczny charakter.
16 października 2012
Pożegnanie lata w Tatrach
Na koniec sezonu letniego w Tatrach zawsze znajdzie się kilka słonecznych dni bez kapryśnej pogody. Czasem uda się wstrzelić i należycie zakończyć sezon. U schyłku lata pierwszy śnieg w wyższych partiach gór nie jest zaskoczeniem. Także coraz częstsze opady deszczu mogą pokrzyżować plany. Pomimo iż w tym roku śnieg pojawił się dość wcześnie i jakiekolwiek wspinanie na lekko było pod wielkim znakiem zapytania, postanowiłem zaryzykować i zakupiłem bilet z dużym wyprzedzeniem.
Jeszcze na kilka dni przed wyjazdem śnieg zalegał w załomach skalnych. Na szczęście słoneczko przygrzewało kilka ładnych dni i południowa ekspozycja powinna się nadać do wspinania. Jednym z oczywistych wyborów w Tatrach w takich warunkach jest Zamarła Turnia. W odróżnieniu od wielu formacji w Tatrach południowa ściana Zamarłej Turni jest prawie że pionowa z licznymi okapami. Można znaleźć tutaj drogi wspinaczkowe o różnym stopniu trudności. Warto jednak wspomnieć, że pewne doświadczenie w Tatrach jest potrzebne.
Nocleg w "Piątce" wydaje się rozsądnym rozwiązaniem. Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów od czasów przedwojennych z pokolenia na pokolenie jest zarządzane przez rodzinę Krzeptowskich. Znane jest z przyjaznej atmosfery i domowej gościnności oraz przepysznej szarlotki. Ze schroniska pod ścianę jest tylko trochę ponad godzinę bez większych deniwelacji. Dlatego nie jest zaskoczeniem, że czasem może być całkiem tłoczno. Drogi są dość krótkie i liczą sobie orientacyjnie od 2 do 5 wyciągów.
Jeszcze na kilka dni przed wyjazdem śnieg zalegał w załomach skalnych. Na szczęście słoneczko przygrzewało kilka ładnych dni i południowa ekspozycja powinna się nadać do wspinania. Jednym z oczywistych wyborów w Tatrach w takich warunkach jest Zamarła Turnia. W odróżnieniu od wielu formacji w Tatrach południowa ściana Zamarłej Turni jest prawie że pionowa z licznymi okapami. Można znaleźć tutaj drogi wspinaczkowe o różnym stopniu trudności. Warto jednak wspomnieć, że pewne doświadczenie w Tatrach jest potrzebne.
Nocleg w "Piątce" wydaje się rozsądnym rozwiązaniem. Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów od czasów przedwojennych z pokolenia na pokolenie jest zarządzane przez rodzinę Krzeptowskich. Znane jest z przyjaznej atmosfery i domowej gościnności oraz przepysznej szarlotki. Ze schroniska pod ścianę jest tylko trochę ponad godzinę bez większych deniwelacji. Dlatego nie jest zaskoczeniem, że czasem może być całkiem tłoczno. Drogi są dość krótkie i liczą sobie orientacyjnie od 2 do 5 wyciągów.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)






