Islandia pokryta jest różnorodnymi formami lodowymi. Bardzo uproszczając, jest wręcz wielką bryłą na pozór niezmiennego lodu, który niespostrzeżenie porusza się i pęka w swojej wewnętrznej strukturze. Niezależnie od pory roku ta mozaika odcieni szarego, błękitu jak i subtelna gra światła przyciąga fotografów z całego świata. Czy jednak tylko? Przyciąga również zapaleńców z naostrzonymi rakami i zębatymi dziabami. Co się jednak stanie, kiedy pasja fotografii połączy się z zamiłowaniem do wspinaczki? Zobaczcie sami...
Top Menu
Nivo Slider
Gobi 4x4
Kilkudniowa wyprawa w nieznane, czyli Gobi samo się nie zrobi.
Kolej Transsyberyjska
Pociągiem wgłąb Azji. Wydawać by się mogło, że nie ma końca tej podróży.
Hinduska przygoda
Podróż do Indii to bogactwo doznań zmysłowych - kolorów, smaków, zapachów.
Wybrane wpisy
none...
9 marca 2014
3 marca 2014
Yolyn Am - Gobi 4x4
Ostatniego dnia dystans do pokonania niewielki, ale w ciężkim terenie. Pięć godzin jazdy po wyboistym bezdrożu i będziemy na miejscu. Z niepokojem wsłuchujemy się w każdy szczęk pod kołami, każde skrzypnięcie podwozia. Wzywam świętego Krzysztofa i inne buddyjskie bóstwa, aby miały nasz pojazd w swojej opiece. I mają... bo jeszcze tego samego dnia docieramy na kolejny nocleg.
![]() |
| Jedwabne rzemyki przydymionych spojrzeń UAZa - z pozdrowieniami dla H. Badera. |
28 lutego 2014
Wypadek wspinaczkowy w Storskaråsen
Przez pewien czas chodziło mi po głowie, czy warto pisać o niepowodzeniach, tym bardziej o wypadkach wspinaczkowych? Przecież ta traktowana marginalnie dyscyplina i tak przez wielu jest utożsamiana z głupotą oraz bezmyślnym narażaniem zdrowia i życia. Zwłaszcza po serii dramatycznych wydarzeń takich jak wypadek na Kazbeku w 2013 roku, gdzie zginęło trzech młodych studentów z Polski lub wypadek wspinających się Polaka i Irańczyka na Elbrusie odczuwa się, że margines akceptacji społecznej nerwowo się kurczy. Nie chcę tutaj nawet przywoływać tragicznych wypadków w niedalekiej przeszłości z udziałem Polaków w Karakorum czy Himalajach.
![]() |
| Pomoc nadeszła szybko... (fot. Mohsen Anvaari). |
23 lutego 2014
Śpiewające Wydmy - Gobi 4x4
Na pustyni, jaka by to nie była, czas płynie bardzo leniwie. Zanika poczucie czasu i przestrzeni, ponieważ brak jest jakiegokolwiek punktu odniesienia. Jedynym wyznacznikiem upływu czasu jest zmiana położenia i długości cienia, jaki rzucają tu i ówdzie chaotycznie rozrzucone kamienie. Co jakiś czas obok naszego dywanika rozłożonego w cieniu UAZa przebiegnie jaszczurka. Z oddali da się słyszeć nawoływanie ptaków. Dźwięk bez większych przeszkód przeszywa puste aż po horyzont przestrzenie.
![]() |
| Nikt się nie spodziewa, że jeszcze dzisiaj wieczorem spadną ulewne jak na pustynne realia deszcze i zaleją te tereny dając nadzieję na przetrwanie przez nadchodzące tygodnie. |
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)





