Kartka z Podróży - bo świat jest piękny.

Nivo Slider

Gobi 4x4

Kilkudniowa wyprawa w nieznane, czyli Gobi samo się nie zrobi.

Kolej Transsyberyjska

Pociągiem wgłąb Azji. Wydawać by się mogło, że nie ma końca tej podróży.

Hinduska przygoda

Podróż do Indii to bogactwo doznań zmysłowych - kolorów, smaków, zapachów.

Wybrane wpisy

7 maja 2013

Gandawa - wszyscy jesteśmy hipsterami

Nosisz okulary w grubych oprawkach, a po mieście poruszasz się rowerem? Gardzisz mainstreemem i bywasz tylko w kultowych miejscach? Coż, najprawdopodobniej jesteś hipsterem. I wiesz co? Jest w Belgii takie miasto, które alternatywą zionie z każdego zakątka. A nazywa się Gandawa (ang. Ghent).



2 kwietnia 2013

Trollolololo

Miasto Nidaros znajdujące się u ujścia rzeki Nidelva, o którym między innymi rozpisywał się Pilipiuk, zwane jest dzisiaj Trondheim. Pomimo, iż jest bardzo stare nie znajdziemy tutaj wąskich uliczek i zwartej zabudowy, która jakże jest typowa w miastach i miasteczkach skandynawskich. Szerokie i regularnie ułożone ulice są zaprojektowane, żeby zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia w przypadku pożaru. Taka decyzja została podjęta nie zważając na prawa własności po pożarze Hornmana, który pochłonął 90% miasta w 1681 roku.

Wędrując wzdłuż rzeki Nidelva docieramy do mostu Gamle Bybro, który pokazuje, że drewniana architektura miasta przetrwa jeszcze kolejne kilkaset lat. W tym miejscu czuje się dawnego ducha tego miejsca... miejsca, które jak feniks potrafiło niejednokrotnie odrodzić się po niejednej niszczycielskiej pożodze. Stojąc na środku mostu po lewej i prawej ręce widzimy stare drewniane magazyny, które od dawna już nie pełnią swojej pierwotnej funkcji. Dzisiaj tutaj możemy napić się piwa i zjeść dobrą rybę. Po drugiej stronie mostu mieści się drawnianie miasteczko Bakklandet, gdzie znajdziemy stylowe małe kawiarenki urządzone w nietuzinkowym stylu.

Drewniane magazyny w Bakklandet
Stare drewniane magazyny od strony Trondheim.


2 marca 2013

Banan to banan, Budva to Budva

Jest taki kraj, gdzie na przestrzeni dziejów spotkało się wiele kultur. Jedna wystrojona, z twarzą zakrytą maską karnawałową spierała się z kulturą noszącą na głowie misiurkę i dumnie opierającą na ramieniu janczarkę. W czasach wielkich zrywów kultura z czerwoną gwiazdą na czapce i pochodnią w ręku spoiła południowe narody słowiańskie. Jednak nigdy kultura władyków z kłobukiem na głowie nie ustąpiła z tego miejsca. Zapraszam na podróż ze mną po Czarnogórze.

Czarnogóra - Opuszczone domostwa
Dziki granat powoli dojrzewa w słońcu a wiatr gości w opuszczonych domostwach.

14 lutego 2013

Tajlandia, kraj złotego buddy


Wiedzieliśmy, że miejsce to cieszy się rosnącą popularnością wśród turystów i warto tam pojechać. Chyba dlatego, że biura podróży spłaszczały wizerunek tego państwa, jakoś nas tam specjalnie nie ciągnęło. Nasza przygoda z Tajlandią zaczęła się dość nietypowo. Pewnego zimowego popołudnia, gdzieś na dalekiej północy poznaliśmy niewysoką Azjatkę. Figlarna fryzura i barwny strój powiedział nam o tej dziewczynie więcej, niż ona sama zdołała wyrazić to werbalnie. To była Mimi. Energiczna i wesoła dziewczyna z Bangkoku. Dzięki niej powoli i sukcesywnie poznawaliśmy tajską kulturę i zwyczaje. Tajlandia w opowieściach Mimi spodobała nam się tak bardzo, że postanowiliśmy ją sami zobaczyć. I tak to się właśnie zaczęło...

Głowa Buddy z płatkami złota
Oblepianie głowy Buddy płatkami złota przez wiernych jest typowym obrządkiem w tej religii.